NowośćProgram BackBusiness: bezpłatna strona dla nowej firmy

Od zamówienia do faktury bez człowieka: co się zwraca

4 min czytaniaAutor: zespół devBACK

Które etapy obsługi zamówienia w sklepie warto zautomatyzować, a które zostawić ludziom. Praktyczny podział na to, co się powtarza, i to, co wymaga decyzji.

Zamówienie w sklepie to ciąg kilkunastu małych kroków: płatność, potwierdzenie, rezerwacja towaru, dokument sprzedaży, etykieta, wysyłka, informacja dla klienta. Teza tego wpisu: nie wszystkie te kroki są równe, i największy zwrot daje automatyzacja tych, w których człowiek tylko przenosi dane. Zasadą porządkującą jest pytanie: czy ktoś tu podejmuje decyzję, czy tylko kopiuje?

Mapa zamówienia: gdzie powstaje strata

Krok Czy to decyzja? Czy automatyzować?
Potwierdzenie płatności nie tak
Rezerwacja towaru w magazynie nie tak
Wystawienie faktury zwykle nie tak, z wyjątkami
Wygenerowanie etykiety i numeru przesyłki nie tak
E-mail do klienta z numerem przesyłki nie tak
Zamówienie z uwagami lub niestandardowym wymiarem tak nie
Reklamacja i zwrot tak częściowo
Rabat lub negocjacja tak nie

Zwróć uwagę: całe „twarde” środkowe pasmo to kopiowanie. Rozmowa, ocena i wyjątki to praca dla ludzi.

Przepływ, który ma sens

  1. Klient płaci. Sklep dostaje potwierdzenie z operatora płatności.
  2. Zamówienie trafia do magazynu razem z numerem, wariantem i adresem. Towar jest rezerwowany, a stan w sklepie spada od razu.
  3. System fakturowy wystawia dokument i odsyła numer do sklepu.
  4. Kurier dostaje dane przesyłki i zwraca etykietę oraz numer.
  5. Klient dostaje wiadomość z potwierdzeniem i numerem śledzenia.
  6. Człowiek widzi tylko wyjątki: zamówienia, w których coś się nie zgadza, i to z konkretnym powodem.

Efekt uboczny jest ważny: magazyn i księgowość widzą te same dane w tej samej chwili, więc nikt się nie kłóci, która wersja jest prawdziwa.

Co zostawić człowiekowi

  • Niestandardowe zamówienia. Mebel na wymiar, nietypowa tkanina, ustalenie terminu montażu.
  • Wyjątki podatkowe i korekty. Tu liczy się odpowiedzialność, nie szybkość.
  • Rozmowę z klientem, który się niepokoi. Automat może wysłać wiadomość, ale nie uspokoi.
  • Decyzje o rabatach i wyjątkach handlowych.

Trzy pułapki, które widzimy najczęściej

  1. Automatyzacja bez obsługi wyjątków. Przepływ działa w 95 procentach przypadków i w pozostałych 5 po cichu gubi zamówienia. Wyjątki trzeba zaprojektować tak samo starannie jak regułę.
  2. Jedno źródło prawdy nieustalone. Jeśli i sklep, i magazyn „mają prawo” zmieniać stan, prędzej czy później się rozjadą. Trzeba zdecydować, który system jest główny.
  3. Zbyt duże kroki naraz. Lepiej zautomatyzować jeden etap, zmierzyć wynik i dopiero dołożyć kolejny, niż wdrażać całość w jednej sztuce.

Ile to trwa

Dla typowego sklepu pierwszy działający przepływ zamówienie → magazyn → faktura to zwykle kwestia tygodni, nie kwartałów, o ile programy mają API. O tym, jak sprawdzić, czy program księgowy da się podpiąć do sklepu, piszemy w kolejnym wpisie cyklu.

Dziesięć zamówień kontrolnych przed uruchomieniem

Przepływ, który działa dla zwykłego zamówienia, jeszcze nic nie dowodzi. Przed włączeniem automatyki przejdź przez niego z konkretnymi przypadkami testowymi:

  1. Zamówienie z jednym produktem, płatność kartą.
  2. Zamówienie z kilkoma produktami i kodem rabatowym.
  3. Płatność, która się nie powiodła i została ponowiona.
  4. Płatność przy odbiorze.
  5. Zamówienie z uwagami klienta (np. „proszę o dostawę po 16”).
  6. Zamówienie z innego kraju lub z inną stawką VAT.
  7. Anulowanie przed wysyłką.
  8. Zwrot po dostawie i korekta faktury.
  9. Zamówienie, którego jeden produkt skończył się w trakcie realizacji.
  10. To samo zamówienie wysłane dwa razy (podwójne kliknięcie klienta).

Dla każdego przypadku zapisz, co ma się stać w sklepie, magazynie, w programie do faktur i u klienta. Jeśli oczekiwanie jest niejasne, to znaczy, że reguła biznesowa nie jest jeszcze ustalona. Lepiej odkryć to na kartce niż na produkcji.

Metryki, które mówią, czy automatyzacja działa

Po uruchomieniu mierz kilka liczb przez pierwszy miesiąc:

  • czas od zapłaty do dokumentu sprzedaży (powinien spaść do minut),
  • odsetek zamówień wymagających ręcznej interwencji (cel: niewielka, malejąca część),
  • liczba błędów w dokumentach i reklamacji z powodu danych,
  • czas, który zespół oszczędził (porównaj z rachunkiem sprzed wdrożenia).

Jeśli odsetek wyjątków nie maleje, zbadaj powody: często jedna zasada, której brakuje, odpowiada za większość ręcznej pracy.

Kto powinien być w zespole wdrożeniowym

Nie wystarczy programista. Potrzebna jest osoba z księgowości (zna wyjątki dokumentów), osoba z magazynu (wie, co się naprawdę dzieje z towarem) i ktoś z obsługi klienta (wie, co klienci pytają po zamówieniu). Wdrożenie przeprowadzone bez nich szybko napotka sytuacje, których nikt nie przewidział.

Podsumowanie

Zautomatyzuj to, co kopiuje dane, zostaw ludziom to, co wymaga oceny, i zaprojektuj wyjątki zanim wdrożysz regułę. Jeśli chcesz zobaczyć, jak to wygląda w sklepie z integracjami, zobacz sklepy internetowe. Wcześniej w cyklu: ile kosztuje powtarzalna czynność.

Najczęstsze pytania

Co w obsłudze zamówienia warto zautomatyzować najpierw?

Przekazanie zamówienia do magazynu i systemu faktur, aktualizację stanów i wygenerowanie przesyłki. To czynności powtarzalne, oparte na danych, bez decyzji.

Czy automat może wystawiać faktury?

Tak, jeśli sklep i program fakturowy się integrują. Warto jednak zostawić człowiekowi wyjątki: korekty, niestandardowe stawki, zamówienia z uwagami.

Co się dzieje, gdy automat się pomyli?

Dobrze zaprojektowany przepływ zapisuje błędy, powiadamia osobę odpowiedzialną i nie gubi zamówienia. O tym piszemy w osobnym wpisie cyklu.

Planujesz nową stronę lub sklep?

Opisz, co chcesz zbudować albo poprawić — odpowiemy konkretnie i przygotujemy bezpłatną wycenę.

Skontaktuj się

Czytaj dalej

Obsługujemy firmy z: Syców, Kępno, Milicz, Ostrzeszów, Namysłów, Bralin, Łęka Opatowska, Baranów.